Rosja w odstawkę

UEpuzzleOstatnia konferencja prasowa PiSu, która odbyła się 19.08.2014r rzuciła nowe światło na pogląd członków tej partii sytuacji na Ukrainie. Do wiadomości publicznej podczas tej konferencji została podana informacja o stanowisku PiSu, które wzywa do wyrzucenia Rosji z Rady Europy.

Mówić każdy może

Sytuacja polityczna na Ukrainie ostatnimi czasy jest dosyć szeroko komentowana przez wszystkie media na świecie. Na temat ukraińskiego kryzysu wypowiadają się eksperci, naukowcy, politycy oraz zwykli ludzie obserwujący konflikt. Ich opinie często pomocne we własnej ocenie owej sytuacji, pozwalają wyciągnąć wnioski oraz wysnuć prognozy dalszych wydarzeń. Często politycy wydają swoje osądy, które wydawać się mogą kontrowersyjne, ale w każdym z nich jest coś sensownego. Taki dosyć mocny akcent w sprawie ukraińskiej pokazał PiS, który chce pozbawić Rosję prawa głosu w sprawie Europy. Wniosek podany podczas konferencji prasowej wydaje się być słuszny, taka sankcja została zastosowana w przypadku Białorusi, której prawo do zasiadania w Radzie Europy zawieszono.

Sankcje również polityczne

Jak podają wiadomości polityczne z kraju – „Według Kamińskiego polska dyplomacja powinna skłonić do takiego działania ministrów spraw zagranicznych z UE. „To byłoby skuteczne działanie izolujące Rosję na arenie międzynarodowej” – ocenił. Zwrócił uwagę, że Rosja została już zawieszona w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.” Czy taka decyzja byłaby skutecznym rozwiązaniem na sporną sytuację Rosji? Trudno powiedzieć, póki co Rząd w żaden sposób nie odniósł się do treści przekazanej podczas tej konferencji. Poseł PiS Mariusz Bałaszczak zwrócił uwagę również na  nieobecność Radosława Sikorskiego na spotkaniu szefów dyplomacji Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji, które odbyły się niedawno w Berlinie. Jest to oznaką braku głosu Polski w kryzysie na Ukrainie, co nie jest dobrym znakiem dla naszego kraju, ponieważ sprawa ta dotyczy nas w pierwszej kolejności zaraz po Ukrainie.

Odizolowanie Rosji od Europy według PiSu byłoby najrozsądniejszym rozwiązaniem dla UE, a najbezpieczniejszym dla Polski. Na odpowiedź rządu w sprawie tych propozycji  zapewne poczekamy jakiś czas, być może przynajmniej w tej sprawie dojdzie do porozumienia.

Od papieża do Miley Cyrus

papież

pudelek.pl

 Skąd taki zestaw nazwisk?

Skład finałowej dziesiątki może zaskakiwać. Część spośród nominowanych może bowiem przywodzić na myśl skrajne emocje. Edward Snowden czy Miley Cyrus wzbudzają kontrowersje nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. To jednak było jednym z najważniejszych kryteriów podczas nominowania. Chodziło bowiem nie o pozytywny wizerunek danej osoby, a wpływ, który wywiera na kształt obecnego świata. Dlatego też w finałowej dziesiątce zobaczyliśmy między innymi prezydenta Iranu Hassana Rouhaniego, działaczkę Edith Windsor czy ptrezydenta Syrii Baszara al-Asada. Zwyciężył jednak papież.

Papież najważniejszy

Wyjątkowość Franciszka polega na tempie, w jakim zdołał poruszyć wyobraźnią milionów ludzi na całym świecie. Wielu przywrócił wiarę w księży i Kościół w trudnych, targanych aferami czasach. Nowy papież, swoją dobrocią, skromnością i naturalnością, przyciąga wszystkich – od najmłodszych, do najstarszych. Określany bywa wręcz supergwiazdą czy papieżem ludzi. Przez wielu postrzegany jest jako osoba, która naprawdę może przeprowadzić zmiany w Watykanie. Tak właśnie brzmiało uzasadnienie Tygodnika wyjaśniające wybór Franciszka. Na podium, obok papieża, znaleźli się także Edward Snowden oraz Edith Windsor.

Trochę historii

Nagrody przyznawane są od 1927 roku. Pierwszym laureatem był Charles Lindbergh, jeden z pionierów amerykańskiego lotnictwa. W zeszłym roku zwycięzcą okazał się – nominowany także w roku obecnym – prezydent USA Barack Obama. Pierwszym papieżem, któremu przyznano tytuł, był Jan XXIII w 1962 roku. Trzydzieści dwa lata później laureatem został Jan Paweł II. W tym roku po raz trzeci odznaczono Głowę Kościoła – papieża Franciszka.

Źródło: www.poy.time.com

Nastoletnia działaczka samorządowa wsparciem dla SLD

klimasaraJulia Klimasara to 17-letnia działaczka samorządowa, która obecnie pełni funkcję Przewodniczącej Federacji Młodych Socjaldemokratów w Dzierżoniowie, a za pomocą internetu walczy i promuje ideały lewicy.

Wbrew pozorom obecne pokolenie nastolatków, nie żyje tylko i wyłącznie aktywnością związaną z portalami społecznościowymi oraz nieustającymi imprezami. Istnieją jeszcze osoby, które pokazują, że są inne sposoby na okazanie światu swojego zdania i na walkę z narzuconymi wartościami. Okres buntu zwykle wiąże się z uprzykrzaniem życia wszystkim dookoła, którzy starają się coś z góry narzucić, a Justyna Klimasara pokazuje, że można spożytkować młodzieńczą energię i zapał przekonując innych do słuszności działań i poglądów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, które ona w pełni popiera.

Mimo młodego wieku, dziewczyna jest już działaczką samorządową, której działania można śledzić na prowadzonym przez nią fanpage’u na Facebook’u. Na rzecz Federacji Młodych Socjaldemokratów, w którym pełni ona funkcję przewodniczącej, zrezygnowała ona ze stanowiska wiceprzewodniczącej Młodzieżowej Rady Powiatu Dzierżoniowskiego. Justyna to ambitna młoda kobieta, która ma już konkretne plany na przyszłość. Chce ona wystartować w wyborach do Sejmu z list Sojuszu Lewicy Demokratyczne, a jej przyszłą karierę z pewnością wiąże z prawem międzynarodowym oraz polityką.

W sieci Justyna została już okrzyknięta gwiazdą SLD, budzi ona również nadzieję związane z tym, że może zostać pierwszą nastolatką, która zmieni oblicze polskiej polityki. Sprzeciwia się ona polityce Kościoła, a popiera Kiszczaka oraz generała Jaruzelskiego, widzi także wiele plusów w PRL. Swoje poglądy prezentuje za pośrednictwem portali społecznościowych , gdzie odważnie publikuje posty i zdjęcia związane z jej przekonaniami.

Źródło:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/17letnia_zwolenniczka_sld_podbija_internet_pomoze_millerowi_279939.html

Dycha zamiast abonamentu?

sellinPoseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Sellin wypowiedział się w Poranku Radia TOK FM w sprawie 10 złotowej miesięcznej opłaty medialnej, która miałaby zastąpić opłatę abonamentową.

Sellin twierdzi, że powszechnie płacona opłata medialna może sprawić, że media publiczne otrzymają dzięki temu solidny zastrzyk finansowy i będą musiały się już nieustannie ścigać z mediami komercyjnymi. Możliwość ograniczenia praw do emisji reklam sprawi, że oferta misyjna i kulturowa poprawi się.

Dominika Wielowieyska podczas programu starała się dowiedzieć, czy należy przygotować się na rewolucyjne zmiany w mediach publicznych, które mogą mieć miejsce w przypadku, gdy PiS dojdzie do władzy, co Sellin skomentował słowami:

Wymagają ich jeśli chodzi o umocowanie finansowe, bo bankrutują przez upadek abonamentu”

Obwinił on rząd Donalda Tuska za doprowadzenie do takiej sytuacji i dodał:

Zapowiadał likwidację abonamentu, ale nie był w stanie i nie miał siły tego zrobić. Nie zaproponował niczego w zamian.”

Po czterech latach rządów Donalda Tuska kwota ściągana z abonamentu spadała o 500 mln złotych, a ofertę mediów publicznych można nazwać irytującą, a nie informatywną. Kolejne pytanie dotyczyło więc tego, co PiS by w tej kwestii zmienił, na co poseł Sellin odpowiedział:

Będziemy proponowali inny sposób finansowania mediów publicznych. Być może opłatę powszechną na wzór niemiecki. Będzie dużo mniejsza niż abonament. Można ściągać poprzez Pocztę Polską, ale możliwe jest też inne rozwiązanie, np. przy opłatach za prąd. To jest trudne, ale prawo takie możliwości dopuszcza. Chodzi o to, żeby media publiczne miały takie finansowanie, żeby można było ograniczyć prawo do emisji reklam. Żeby Polacy zauważyli, że te media są inne.”

Podsumowując Jarosław Sellin twierdzi, że za opłatą medialną idą same korzyści, jeżeli oczywiście będzie ona powszechnie płacona. Sprawiłoby to bowiem, że finanse mediów publicznych poprawiłby się wraz z proponowaną przez nie ofertą.

Źródło:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14494205,Jaroslaw_Sellin__Zamiast_abonamentu_10_zlotowa_oplata.html